Nadzieja w sieni...
mój strach się przykurzył i zbladł...
zastapił się ciszą wełnianą...
zszedł do piwnicy z oknem bez krat..
usiadł za starą skrzynią...

oczy zsiniały mu rzadką mgłą
potem przybladły w pokorze...
zastygły dłonie bezharmonią...
nasiona zasadził w ogrodzie...

opuszczony, znużony grą
zgnębiony przez wiarę i sen
odszedł samotnie porą
gdy nadzieja wypełniła całą sień...



Czytany: 1222 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ