89
89
Gdy mnie porzucisz, choćby dla zabawy,
Będę się kajał i łzy będę ronił,
Mów, że kuleję stanę się kulawym,
Przed twoim ciosem nie będę się bronił.
Nie zdołasz nazwać win moich połowy,
By uzasadnić nagłą serca zmianę,
Jakie wytoczyć sam jestem gotowy,
Gdy taki rozkaz od ciebie dostanę.
Zdławię znajomość, ostudzę spojrzenie,
I wydrę imię, które język drażni,
Iżby nie nazwał cię przez roztargnienie
I naszej dawnej nie wydał przyjaźni.
   Dla ciebie walkę wydam przeciw sobie,
   Bo jakże kochać to, co obce tobie?
       William Szekspir tł. Jerzy S. Sito

LXXXIX
Mów, że mnie rzucasz, gdyż mam wady znaczne,
A na występki me sam się pożalę;
Powiedz, żem chromy, a wnet kuleć zacznę;
Zarzutów twoich nie odeprę wcale.
Miły, nie zhańbisz mnie nawet w połowie,
Usprawiedliwić pragnąc swą przemianę,
Jak ja się zhańbię. Wolę swą wypowiedz,
A zdławię przyjaźń i obcy się stanę.
Zejdę ci z drogi, a z języka mego
Twe imię słodkie, kochane, nie spłynie,
Bym o przyjaźni dawnej nie rzekł czego
I sprofanował bluźnierczo twe imię.
   Dla ciebie z sobą stoczyć chcę bój twardy,
   Nie mogąc kochać przedmiotu twej wzgardy.
William Szekspir tł. Maciej Słomczyński

Czytany: 6410 razy

R E K L A M A

=>