Zauważona dla niego
Widział jak szła ulicą
przeciskając się niby w tłoku,
mimo iż wkoło było pusto...
bo męczyły ją myśli i słowa,
słowa tak puste...

Nie pasowała
do otaczającej ją szarości,
choć uśmiech na jej twarzy nie gościł.
miała bowiem w oczach
coś promienistego,
smutnego lecz nierealnego...

Szła ulicą
walcząc z myśli natłokiam.
Widział ją
gdy przechodziła pod jego oknem.
Uniosła głowę do góry,
rozwarła szeroko oczy...
A on miał wrażenie,
że anioł smutku w jego kierunku kroczy...

Przejął się jej losem,
pierwszy raz widząc smutne piękno.
wtedy właśnie
coś w nim pękło.

Dziewczyna zniknęła,
lecz on postanowił
pomóc ludziom i sobie.
nie bał się juz płakać do woli
ani śmiać do rozpuchu.
Nie chciał tak jak ona
ginąć w bezruchu.


A więc jednak na coś się przydała
dusza poraniona
w rękach Pana."

Czytany: 1123 razy


=>