>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

Układanka
Znalazłam element
Patrzę na niego

Jaki on jest?
Co się w nim kryje?

Sprawdzam
I
Odgaduje

Wszystko co wiem
Ma cała wiedza

W tym co on mówi
W tym co pokazuje

Ufam mu
Chcę mu zaufać

Jest taki jaki chciałam
Jest taki jaki szukałam

Dokładam go do swoich
Do odkrytych elementów siebie

Pasuje
Jak dobrze

Pasuje
Jak to wspaniale

Pasuje
Cieszę się z tego

Lecz to jeden element
Jeden z tak wielu

Co będzie z resztą?
Jakie one będą?

Czy również im zaufam?
Czy również je dopasuje?

Czekam na ich odkrycie
Staram się je poznać

Odkrywam więc następne
Wgłębiam się w ich wnętrze

I tak po kolei
Jeden za drugim

Każdy taki jak chciałam
Każdy jaki szukałam

Jak już dużo wiem
Jakie to wspaniałe

Do nich pasują też te
Które zawsze leżały z boku

O których nie miałam pojęcia
Które teraz się pojawiły

Tak to nowa ja
Tak tego zawsze chciałam

Element za elementem
Kawałek po kawałku

Wszystko pasuje
Jakie to wspaniałe

Lecz jest tutaj pułapka
Lecz jest i miejsce na cierpienie

Tak na razie wspaniale
Tak na razie jak marzyłam

Lecz jak ich wiele zostało?
Jak dużo jeszcze nie odkryłam?

Nie tego nie wiem
To zawsze będzie tajemnicą

I tu pojawia się strach
Niewiadoma co przynosi cierpienie

Strach przed tym
Ze to wszystko iluzja

Strach przed tym
Ze wszystko utracę

Tak dużo już ułożone
Tak wiele już mam

Czy te parę elementów co nie znam
Coś zmieni?

Czy one mogą wpłynąć na to
Co zbudowane?

Nie ta myśl jest okrutna
Nie ma powodu by tak myśleć

To co mam to mi wystarczy
To co jest mnie zadowala

Wiem o nich i tak dużo
Wiele z tych które już znam

One nie mogą być inne
Przecież to jedna układanka

Jedna układanka
Co w końcu się znalazła

Jedna układanka
Co w końcu będzie cała

To jedna z wielu
Lecz to moja

Moja
Co zawsze na to czekała

Moja
A w końcu będzie ułożona

I tkwię w tym stanie
I raduje się tym co mam

Dzień, rok
Nieważne

I jestem cała
Z tego się cieszę

Myśl o utracie
Zbyt okrutna

Brakujące elementy
Nieistotne

Lecz jest coś strasznego
Jest coś okropnego

Coś o czym nie myślę
Coś czego jestem pewna
Znam je przecież
Znam je doskonale

Wszystkie pasują
Całość się układa

Jak mogły by mnie oszukać?
Jak to możliwe?

Przecież pasują
Same się dopasowały

Lecz czy mogły mnie zwieść
Zwieść swoim kształtem

Nie to niemożliwe
Znam je doskonale

Bardziej nawet niż swoje
Kocham je bardziej niż swoje

Tyle je szukałam
I już są

Nie to nie może być sen
Nie to musi być prawda

Przecież sama bym się nie oszukała
Przecież nie dałabym się zwieść

Moja układanka
W końcu kompletna

Moja układanka
W końcu szczęśliwa

A przyszłość?
Wiadoma

A później?
Już jasne

Jak może być inaczej
Przecież tak wiele wiem

Tak muszę być pewna
Nie mam powodu by nie

Ta myśl nawet nie przychodzi
Jak wspaniale się czuje

Czy mogłam bym kochać?
Gdybym o tym myślała?

Czytany: 1193 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ