Wizja
Serce me zimne pękło jak szkło,
Gdyż płakałem za świat, a on zabił mnie.
Nadzieja zdradzona leży, samotnie umiera,
Zdeptana przez ludzi - okrutne bestie.
Nieustanna porażka męczy me ciało,
Zabija umysł, choć nadal chce trwać.

Wraz z czterema jeźdźcami przybywam,
Potępiony, wyklęty, jako męczennik idei.
Maskę przybieram i grać zaczynam,
W teatrze cieni i błędnych pozorów.
Koronę z cierni więc swą zakładam,
Gdyż oni tak bardzo tego pragną.

Patrząc na duchy, w oczy ich klamstw,
Prawdę poznałem tak brutalnie piekną.
Aż świt w zmierzch się przemienił,
I brutalnie odmienił wasze serca.

Czytany: 1277 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ