Ślub






Już wkrótce staniemy na ślubnym kobiercu
Składając sobie nawzajem, małżeńską przysięgę
Z rumieńcem na twarzy, i biciem w sercu
Nowego życia przetniemy wstegę.
Organista na koniec zagra nam mendelsona
Który będzie odbijał się echem nam wciąż
Weżmniesz mnie pod rękę, już jako żona
A ja, szedł będę dumny,jako Twój mąż

Czytany: 2962 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: