Słoneczko


Na spacer po niebie słoneczko ruszyło
Rozgrzewając dzień swoim uśmiechem
Chmur nie ma wcale,och jak to miło
Wiatr je rozgonił swym miechem
Z kazdą minuta wyżej sie wznosi
By osiąść wreszcie na nieba szczycie
Muskając promieniami też nas o uśmiech poprosi
Chcąc widzieć w nas radość,chcąc widzieć w nas życie
Póżniej już schodzić zacznie powoli
W twarz jeszcze zerkając nam oka kątem
Zejdzie szczęśliwe z odegranej dziś roli
Położy się spać,zniknie za horyzontem

Czytany: 2536 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: