Wlac cierpienia
Wczoraj znów płakała
Jak co dzień
Była sama
Pełna łeż jak chmura deszczu
Wypełniona po brzegi bólem

Krzyk był jej wrogiem
Samotność też tam była
Tańczyli w niej walc cierpienia
Nie dając miejsca szczęściu

Dziś też płacze
Łzy płyną z niej
Strumykiem do którego
Potokiem wpływa krew
Krzyk i samotność znów tanczą
Swój walc cierpienia

Chciała zabić tancerzy bólem
Lecz to ból zabił ją

Czytany: 1266 razy

R E K L A M A

=>