Zemsta
Przeobrażam myśli w rany krwawiące
Boli, ciągle boli me ciało spalone
Ja między krzyżami w pierwszym śniegu chodzę
W zadumie czytam napis na grobie
Tutaj wieczysty porządek ciemności
Jeden, ostatni nędzny sen człowieka
Tuż obok dziecko co klęczy nad życiem
Które kula z ołowiu przed chwilą skradła
Dlaczego tak bardzo mnie boli codzienność
Istnienie, przemijanie, odejście bliskich
Mierząc lodowatym spojrzeniem
Wyssałaś ze mnie całą radość
Zachłannością spragnionych ust
Szepczesz słowa mi nie słyszane
A ostrze się wbija w me łzy nieprzelane
Rysuje ścieżki na twarzy mojej
Zemtę słodką Ci przygotowałem
Bo łzy strachu nie przyniosą ukojenia

Czytany: 1501 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ