Wybacz Ojcze
Jak w koszmarze pojawiasz się
Plączesz me myśli i marzenia
Nie wiem czy jestem w swoim śnie
Czy to realia, czy Twe pragnienia


Nocą przybywasz i karzesz mnie
Za grzechy których nie popełniłem
Podchodzisz-ja płaczę, rozklejam się
Z tym bólem już tyle lat przeżyłem


Łzawiące oczy rządały litości
Klęcząc błagałem byś przestał
W ręku trzymając miecz sprawiedliwości
Utratą swych sił żeś mnie nękał


Me rany krzyczały, że nic nie robie
Długo ojcze w strachu żyłem
Dziś różę składam na Twoim grobie
Wybacz, że Cię zabiłem

Czytany: 1291 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ