Walka
Srebrne pociski twarde jak skała,
ostre jak brzytwa do celu mkną.
Siedzą w okopie - kompania cała,
w ich dłoniach magazynki drżą.

Ja siedzę obok ukryty w cieniu,
by wróg nie dojrzał, nie poczuł mnie.
W tym wielkim świecie, marnym istnieniu,
do walki z nimi samotnie mknę.

I w nagłej chwili ujrzałem jego,
jak ogień z niebia pojawił się.
Z tarczą w ręku u boku mego,
a imię jego jak Siódmy Sen.

Nasze słowa są jak wyzwanie,
co do walki pognać chcą.
A czyny jak fale płyną dalej,
wybrać więc musisz jedną ze stron.

Lecz Myśli me płyną jak dzika rzeka,
słowa jak lód - zimne jak ja.
Nie próbuj zatrzymać prawdy co czeka,
przed nami cała armia DA.

Czytany: 1373 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ