Zimny Wiatr











    Na zewnątrz wieje zimny wiatr,
    on także wieje w mojej duszy.
    A ja znowu siedzę tutaj sam,
    i patrzę na milczące mury kostnicy.

    Zakurzone sarkofagi płaczą krwią,
    lamentują nad losem tego co umrzeć nie może.
    A ja płacze wraz z nimi,
    znowu samotny, nieśmiertelny znów.

    Krzywdę widziałem już i ją czułem,
    bólu zaznałem i tęsknoty też.
    lez wiele przelałem i krwi niewinnych,
    bo imię me brzmi śmierć.

    Kolejną noc spędzam w grobowcu,
    bo ciało me cmentarzem jest.
    Tak wiele tu krzyży, tak wiele historii,
    ludzi umarłych, poległych z mych rąk.

    Lato minęło i jesień także,
    zima swym pięknem skuła mój grób.
    Rozglądam się wokół i serca szukam,
    lecz wzrokiem trafiam tylko na nagrobek swój.

    Popękane kamienie i wieko także,
    wysłużone od tysięcy już lat.
    Nie chcę nowego choć stare nie bije,
    to nie ma sensu, pójdę spać już.

    Zazdroszczę wam istoty śmiertelne,
    że odejść możecie, ucieć stąd.
    Ja tu zostanę, jestem i byłem,
    i będę, choć nie wiem czy warto.

Czytany: 1882 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ