W mroku
Tak:ty mnie szukasz.

Czasami w nocy czuję cię u boku
i wiem,że czyhasz,
że chcesz mnie dotknąć,
a dusza moja miota się we śnie, wśród lęku,
jak związana kózka obok słupa,
kiedy usłyszy falę tajemną tygrysa
i chybiony cios łapy, co nie sparzył ciała,
który gaśnie w ciemności.

Tak, tym mnie szukasz.

Ty mnie podglądasz,słyszę gorący oddech,
przetaczanie się bestii, gdy ranią ją drzewa leśne,
czuję wśród mroku
białą bryłę ogromną, ślepą, co się kręci -
tak jak góra lodowa przewala się w słonej wiodzie.

Wiem:ty mnie szukasz.
Omackiem-rozluszonej pełen miłości-ty szukasz.

Nie mów,że nie. Tego nie mów:
jestem tutaj rozbitkiem,
takim jak ci, co nagle ujrzeli mrok nocny
przecięty przez pochodnię świateł wielkiego statku,
ich serce pęka ze szczęścia, z ufoności,
ale ogromny powiew
minął,musnął ich z wolna, odpłynał w głuszę ciemności i obojętności.

Powiedz mi,że mnie szukasz.
Trwoży mnie dola samotnych rozbitków -
trwoży,że nie wiesz o mnie,
jak nie wie o rozbitku ów wiatr,co go trąca,
i mgławice ostatnie, co niewidzącym spojrzeniem nań patrzą.

Czytany: 2081 razy

R E K L A M A

=>