Koń
Z długą grzywą ma oczach, człeka druh i sługa,
Współpracownik wytrwały iw rolniczym zasobie,
W rozumie i rączości przodownik chudobie,
Trudzi się u kierata, wozu, brony, pługa.

W sieczce smaku do trawy nabrawszy przy żłobie.
Spasa zieloną łąkę, a gdy .mży szaruga,
Szuka brata i chwila przeminie tak długa,
Że stać będą łby kładąc przyjaźnie po sobie.

Zresztą na wszystko wkoło jakby ślepy, głuchy,
Z łbem opuszczonym może stać cale godzimy,
Ogonem swym cierpliwie odganiając muchy.

I dopiero przez chłopców swawolnych spłoszony,
Rzuca się spętanymi przednich nóg pęoiny,
Jak gdyby naśladować .chciał pobliskie wrony.



Czytany: 1805 razy

R E K L A M A

=>