Łez przyczyna...


Łza perłą po policzku spłynęła.
To nic, coś wpadło do oka...
Na ustach milczących spoczęła.
Cisza dookoła głęboka...

Spłynęła potem na serce.
To nic, łzy szybko wysychają...
Lecz płyną kolejne jeszcze...
Usta wciąż wzdychają...

Jaka tych łez jest przyczyna?
Tak cennych jak perły, diamenty?
Milcząc płacze dziewczyna...
Niczego się więc nie dowiemy...


Oskar Wizard

Czytany: 66 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: