wiersz o uœpieniu pieska


                "***"
          ten wiersz dedykuję
          uœpionej dzisiaj Wenus
    Jadłaœ ryż z marchewkš,
    pilnowałaś naszego domu,
    nosiłaœ do samochodu swe dziecko,
    choć kwiaty były dookoła.

    Otwierałaœ w nocy balkon,
    choć za oknem brzęczał mróz
    i potem przychodziłaœ, choć nie zawsze,
    by polizać mnie podczas snu.

    Biegałaœ co dzień po podwórku
    i ze mnę do babci chodziłaœ,
    choć mogłam mieć z Twoim tam pójœciem
    zażaleń sąsiadów lawinę.

    Teraz już nie zaszczekasz,
    nie przyjdziesz mnie jężykiem polizać
    i nie pokażesz, jak się cieszysz,
    jaka jesteś szczęśliwa.
                           9.04.2010

Czytany: 115 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: