Miłość nie zagaśnie
Odpycham nogą wszech-świat i
garnę się do Ciebie ,
bo tak potrzebuję kochania i
tak brakuje mi dotyku
Twojego , nawet bożego   a nie piszę   
jako palec Boży , tylko o miłości ,
która nie zgasła.

Nie zgasła przez wieki piśmienne ,
więc żyje wciąż w wierszach i wierszykach
nawet ślicznych jak iskierka
boża lub krówka
jak tchnienie wiosennej wiary w kolejną miłość
do leśnych zagajników ,
do strumyka i przylaszczki ,
do kochanej dziecięcej główki i
do makówki , palącej się i nie zgasłej
wciąż tej same
miłości , która zaginąć zgasnąć nie może , bo nie umie
a zwłaszcza nie chce
podsycana zawsze.


                               Rok 2000 jeszcze zimowy

Czytany: 373 razy

R E K L A M A

=>