Niewiara


Sądzisz, żem warta jest zachodu,
skoro nazywasz "to" kochaniem?
Wśród deszczy i jesiennych chłodów,
do bramy serca kołotanie.

Nie wiem, gdzie ołtarz mej świątyni,
a sakramentów czas się dłuży
i jakie modły wokół czynić,
by ręce w wodzie mej zanurzyć.

Jakich odpustów i spowiedzi
przez kratki sumień dziś dokonasz?
W konfesjonale myśli siedzisz,
czy zdołasz w końcu mnie przekonać?

Jaką modlitwę masz odprawić,
wyśpiewać w jakiej się jutrzence,
bym od niewiary mogła zbawić,
bojaźni pełne, smutne serce...


-A.G./04.09.10/

Czytany: 690 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: