Leonardo
Piękne ręce załamał mistrz do żalu skłonny...
Zwiodły go liczne próby i ścisłe prawidła.
W miediolańskiej kaplicy bledną malowidła.
Barbarzyńcy zburzyli księcia pomnik konny.

Otwartymi oknami zmierzch nadchodzi wonny.
W kącie, w mroku pracowni, pająk, snując sidła,
Zakurzonej machiny połamane skrzydła
Łączy z głową młodzieńca o ustach Madonny.

"Kamień, w wodę rzucony, wywołuje kręgi.
Głos jest falą powietrza". (Z Leonarda księgi
Werset, pismem odwrotnym nakreślone wiersze).

I myśl jest falą, która słowo trąca pierwsze...
Nieskończoność - płynąca w kręgi coraz szersze,
Czoło nasze owiewa oddechem potęgi.

Czytany: 1909 razy


=>

Najnowsze


















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ