Pierwsze zabawki
W którymś kramie na Hożej
albo na Wilczej może
zabawek sporo.

Przystają. Wietrzyk wieje.
A szyba kolorowieje
od stu kolorów.

Ano cóż - idą święta,
trzeba nam popamiętać
o dzieciach miłych:

kupić w spółdzielni cacek,
żeby Zosia i Wacek
się pobawiły.

Jakbym miał lat znów osiem,
szybę podpieram nosem,
łbem srebrzystym jak śnieg.

Pierwsze zabawki oto.
Świeczki. Srebro i złoto.
I pierwszy śnieg.



Czytany: 2122 razy

R E K L A M A

=>