O pomocy
Mędrcy idą tłumnie- całymi tabunami,
Na dźwięk kłopotów wyrastają- jak spod ziemi,
Zaczynają pomagać, choćby za plecami,

Sypią jak z rękawa radami przeróżnymi,
Świecą dobrocią jak słońce jasnym obliczem,
Kierują twym życiem uwagami mądrymi

I przeprowadzają staruszkę przez ulicę:
I w tę, i z powrotem, i jeszcze kilka razy,
Czas pokazać światu postępki empatyczne.

Uczynek to przecież chwalebny, bez urazy,
Babcia pobiega: to gimnastyka wspaniała,
Świeże powietrze, spacer i ruch są nakazem!

Chociażby staruszka wniebogłosy krzyczała,
Że wcale przez ulicę przechodzić nie chciała.

Czytany: 132 razy

R E K L A M A

=>