Z uśmiechem o świcie

przyszła do mnie wiosna
cała w barwach, śpiewie,
radość z sobą niosła.

Mówisz, niemożliwe,
jest grudzień, wiatr chłodzi,
nie zważając na nic
szroni nocą drogi?

Jestem przekonana,
że przyszła ze światłem,
ciepłym swym dotykiem
rozpoczęła balet,

wplątała mnie lekko
w sekundy olśnienia.
Odfrunęła w błyskach,
została nadzieja,

że była i będzie
piękniejsza, jaśniejsza.
Niedogodność chwili
pozwoli mi przetrwać.

Maryla

Czytany: 144 razy

R E K L A M A

=>