Od samotności trudno uciec

zapomnieć jej się także nie da
przynosi smutek zniechęcenie
czasami po łzy gorzkie sięga

i nawet nie wiesz z której strony
nagle nadciągnie z tęsknot szeptem
chłodem się wciśnie bezrozumnym
kamieniem rzuci w jasną przestrzeń

cisza rozsiada się swobodnie
wbija się cierniem w serce czasu
boleśnie kurczą się marzenia
ciemność wyciąga nieszczęść pazur

Maryla

Czytany: 74 razy

R E K L A M A

=>