Wiersz mi się zagubił.

Czy go nie widziałeś?
Był lekki, jak piórko błękitnego ptaka.
Promień słońca wiódł go po barwnej przestrzeni,
tam, gdzie mgła nie sięga, szarość nie przytłacza.

Zaglądał do okien, iskry w nich rozpalał,
motyle zwoływał, które deszczu krople
zbierały mozolnie za horyzont niosąc,
by je delikatnie barwną tęczą opleść.

Wiersz miał być dla Ciebie, ze światłem ode mnie.
W jego zgłoski wplotłam ciepłe, miłe szepty
wiatru, który latem łąki pełne kwiatów,
kołysał, by zapach był jeszcze piękniejszy.

Maryla

Czytany: 108 razy

R E K L A M A

=>