Plaga azjatyckich biedronek
PaĹşdziernik to plaga biedronek
Na próşno tu gadam niech skonam
To z Azji zarazę przywiało
Zbarażem więc chyba pachniała

Siadają na głowę i szyję
Jak nawet dziewczyna się myje
Spójrz w stajni ćwiczyłem swój refleks
Dziewczynę chroniłem nim jeszcze

Zaraza ukłuła ją w szyję
Przegnałem palcami więc żyje
Panienka z koniarskim refleksem
Chcę tutaj uwiecznić ją w wierszu

Krew słodką widocznie też miała
Biedronki mnie kąsać nie chciały
Widocznie tak tytoń smakuję
Że Azja się przy mnie źle czuje

Sonecę jak kwiat nikotyny
Bo lubię takowe wręcz rymy

Czytany: 117 razy

R E K L A M A

=>