Przyszłość
Przyszłość to jakieś mizerne światła przebłyski,
Jakaś głęboka szczelina między skałami,
To znaki zapytania i dręczące myśli,

Przystanęłaś między cudzymi zamiarami,
Walczyłaś o krok do przodu lub krok do tyłu,
Żeby bezbarwne dni- całkiem nie spowszedniały,

Smutek jak pajęcza sieć oplótł cię pomału,
A życie pokłuło jak oset, berberysy,
I znowu do przodu ruszyć się nie udało,

Pan Bóg w tym Niebie modlitw twych- jakby nie słyszy,
Jakby, na przekór tobie, zatrzymuje w drodze,
Wymienia, plącze ci ścieżki, pokory uczy,

I jaka cię czeka przyszłość ?wcale się nie dowiesz,
Dopóki ziemski czas nie zabierze cię do niej.



Czytany: 89 razy

R E K L A M A

=>