Zostawiamy
w wierszu cząstkę
swoich myśli marzeń pragnień
gdy się wczytać wiele z życia
codziennego jest w nich na dnie

chcę by widać było słońce
kołysane delikatnie
tą realnie cudną jasność
kiedy dzień się znowu zacznie

lubię świty więc je tulę
i koduję barwy w słowach
one mi pomogą dźwignąć
to co w duszy czyni pożar

zmierzch gdy w pląsach dotknie myśli
jawi się jak objawienie
ogniskuje moją czułość
falą ciepła dotrze wszędzie

noc jedynie mijam cicho
bo to czas dla Ciebie właśnie
gdy napełniasz mnie pragnieniem
w pustkę źrenic wpuszczam baśnie


Maria Polak (Maryla)

Czytany: 50 razy

R E K L A M A

=>