Kryzysowy narzeczony
Ceny ciągle rosną w górę.
Wciąż się w sobie zapadam.
Chciałbym idealną mieć posturę...
Więc po prostu nie dojadam.

Już nie dla mnie góry mięsa.
Ciastka, lody odstawiłem.
Będę twym powodem szczęścia.
Bo miłością żyję.

To są spore oszczędności.
Wzrasta chęć do szalonego seksu.
Wystarczy mi odrobina twej czułości...
Ziarnko ryżu i energia kosmosu.


Oskar Wizard

Czytany: 95 razy

R E K L A M A

=>