Autopersyflaż w formie sonetu
Dzisiaj jako połeta pragnę zasonecić      
Gdyż znawcą jestem kobiet poniekąd do bani
Jak któraś zapyskuje persyflaż bez granic
Naskrobię odałtorski aż księżyc odleci

Lecz w damskiej poezyji się nóżką podniecę
Odzianą w delikatny i zwiewny aksamit
Więc wtedy zasonecę całkiem rozedrgany
Aż mój autopersyflaż w niebiosa poleci

Kobietek wciąż się lękam w damskiej poezyji
Skrobiąc też coś takiego lepiej oraz gorzej
Więc czerep pot oblewa i w męce się wiję

Do diaska czy to sonet pewnie bzdety może
Czas z autopersyflażem umknąć w norę krecią
Bo przecież o ironio tylko wierszoklecę

Czytany: 80 razy

R E K L A M A

=>