słuszna kara


szatan cierpi
gdy umiera kara słońca
choć szalona jak zagubiony
ból zbrodnia szału musi płonąć

krzyczę niczym zdradziecki szatan
cierpienie nieznośnego słońca jak pustka
w końcu samotna tęsknota rani karę
widzę, jak szatan niepewnie skrywa głód

spójrz tylko, jak wina pozornie widzi krew
kłamie
jeszcze cień dotyka mnie
chory upadek krzyczy

płaczesz
szatan ostatni raz niszczy przemijanie
nieszczęście rani mnie
grzech skrywa ponury ból niczym zapomniana czeluść


Czytany: 67 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 7

Mateusz Polak - chore słońce umiera
Mateusz Polak - mroczne nieszczęście
Mateusz Polak - niecierpliwa pasja
Mateusz Polak - o chorej ciemności
Mateusz Polak - oddech
Mateusz Polak - słuszna kara
Mateusz Polak - Wspomnienie Twoich ust