Szczebiot ranny
Cicho. Tylko szczebiot jasny
czas układa, sięga nieba.
Brzmieć zaczyna pieśń skrzydlata.
Czegoż w jej melodii nie ma?

Słychać szmery, westchnień kilka,
jakby ciepłem wiatr szeleścił.
Poprzez łąki, pola niesie
słowa miłe, pełne treści.

Biorę promień ? strunę ciepła.
Po nim się uśmiechy wznoszą,
dojrzewają formy piękna,
by nadziei stać się osią.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 111 razy

R E K L A M A

=>