Gdybyż tak wiosna ...
Och,

gdybyż tak wiosna przeskoczyć chciała
luty z zalążkiem śniegu i mrozu
a zaraz potem zimowe plany,
by osiąść ciepłem w ciszy ogrodu.

Jakże, by było wtedy przyjemnie
wbiec w labirynty świeżej zieleni,
usłyszeć koncert skrzydlatych z rana,
podziwiać, jak się czas rozsłonecznił.

Chociaż na chwilę uciec od przykrych,
w zapach otulić, w barwach zamieszkać
a rozkwitając zebrać dość siły
- dźwignąć, to wszystko, co dźwignąć trzeba.

Miękko opada baśń zasupłana
w odcień błękitu, w radość skowronka.
Niechaj fantazja żłobi ślad trwały,
uśmiechy ciepłe na chłód przyciąga.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 91 razy

R E K L A M A

=>