Magiczne Talizmany (satyra)

pocałowałem ze stawu żabkę
tak mocno aż się zarumieniła
i nawet podstawiła łapkę
niestety księżniczką nie była

kupiłem podkowę ze złota
aby szczęście przynosiła
do dziś boli mnie głowa
spadała ze ściany
i w łeb się wbiła

wrzuciłem do studni całą wypłatę
na drobne grosze rozmienioną
policjant poczęstował mandatem
uznał wodę za skażoną

szukam wciąż
szczęścia talizmanów
wymyślam cudowne zaklęcia
i chyba należę
do gatunku baranów
przegapiłem chwilę
gdy byłaś do wzięcia


Oskar Wizard

Czytany: 87 razy

R E K L A M A

=>