Konkurencji Chwała (satyra)
Cóż ja bym zrobił
bez konkurencji?
Do czego bym doszedł
bez cudzej złośliwości?
Jak kaktus na pustyni
zwiądłbym!
A tak mam zapał
i mnóstwo radości.

Po pierwsze
muszę
bardzo się starać.
Bez tego
byłbym zepchnięty
do ostatniego rzędu.
Za nowymi pomysłami
zmuszony jestem gonić...
I ciągle ostrzyć
cztery pary
zębów.

Bo jak krokodyl
ruszam na żer.
A tak
nic by mi się
nie chciało.
Zamiast motyla
byłby tylko czerw!
Tłuszczu na brzuchu
by wciąż
przybywało.

Jak już mówiłem,
konkurencji chwała!
To dzięki niej
szef daje mi podwyżki.
Już się zebrała
fortuna mała...
Mówiąc krótko,
w portfelu
mam nadwyżki.

Chwała złośliwcom,
wciąż plotkującym
o mnie...
Robią mi
najwspanialszą reklamę!
Za to ich kocham
wręcz nieprzytomnie!
Moje imię
nie zostanie
jak ich
zapomniane.

Gdy trafisz na sęk
w sękacz go zamień!
Nie ma wielkiego życia
bez adrenaliny.
Zamiast wrażliwego serca
miej złoty kamień.
Taki
najbardziej podnieca
dziewczyny.


;)


Oskar Wizard


Czytany: 87 razy

R E K L A M A

=>