Zamglony pejzaż
Gdy przymruża mgiełka pejzaż
słońcu dając kwitnąć w ciszy
to z zaułków spod gałęzi
zza drzew krzewów coś się zwidzi

może elf to z nieboskłonu
niesie gwiazd naręcza jasne
gwałtem wdziera się do duszy
chcąc myśl dobrą we mnie zastrzec

od tej myśli delikatnej
jasny obłok ukojenia
mienić się zaczyna ciepłem
jakby w czułość elf go zmieniał

i w kropelkach mgły srebrzystej
wymieszanej z promieniami
porozwieszał przytulenia
to czym można się rozmarzyć

14.01.2019 r
Maria Polak (Maryla)

Czytany: 92 razy

R E K L A M A

=>