Sobota w pracy


Chciałabym pisać ... dziś słowa wesołe

Lecz jestem wkurzona... pracuję w sobotę

Wolałabym w domku posiedzieć z rodzinką

A muszę z Barbarą nadganiać robotę.

 

Mogłabym dziś z synkiem pojechać rowerem

Przed siebie daleko...znaleźć się w Kaczorach

Mogłabym mój balkon wysadzić kwiatami

Lecz jestem zajęta dziś w pracy- drutami.

 

I miałam z Barbarą dzisiaj małe spięcie

Bo mamy do pracy wręcz inne podejście

Mi zależy na tym by zrobić co trzeba

A jej tylko na tym by czas szybko zleciał.

 

Lecz ja jestem od niej wręcz uzależniona

Mogę tylko zrobić, co przewinie ona

Więc czekam na szpulki... piszę sobie wierszyk

W poniedziałek opieprz będzie od Liderki ;)

 

Już czekam na Ewę, wraca ze zwolnienia

Z nią przynajmniej praca w przyjemność się zmienia

I wtedy nieważne czy dużo jest pracy...

Jak działa współpraca, wszystko jest inaczej.

 

I do pracy chętniej wtedy się przychodzi

I czas szybciej płynie, robota odchodzi :)

Ale teraz siedzę , w środku się gotuję

Mogłabym być w domu i tak nie pracuję ...

Czytany: 137 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: