Mój pies chrapie.



Miał to być wiersz przełomowy.
Miał być to utwór doniosły!
Na ciężką pracę byłem gotowy!
Lecz plan ten diabły poniosły!

Wciąż w zamyśleniu
po brodzie się drapię.
Na nic nie przyda się
koncentracja.
Mój pies zbyt głośno chrapie!
Śni mu się pewnie
wczorajsza kolacja.

Wymieniam pióro
na bardziej złote.
Z wielu opresji
mnie wybawiło.
Jak zabrać psu
do chrapania ochotę?
A jeszcze wieczorem
było tak miło...

Chciałem, aby wiersz
wstrząsnął sumieniami!
Albo też skandal
wywołał ogromny!
Lecz pies chrapie
pomiędzy beknięciami!
Poszedłem też chrapać,
całkiem nieprzytomny.

Oskar Wizard



Czytany: 89 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: