Dotyk Motyla... (erotyk)



Najpierw gorącymi pocałunkami
pokryję gęsto całe Twoje ciało
z uśmiechem namiętnym
oddając pocałunki
szepniesz gryząc uszko
...mało!
a wtedy dotykiem
rozpalą Cię moje
mocne zręczne dłonie
uwielbiam czuć tą rozkosz
gdy ciało ukochanej
płonie

przytulę mocno
tak by z dwóch naszych ciał
powstało pulsujące ekstazą
ciało
jak klucz wiolinowy
wygniesz się kąsając szyję
i szepniesz znów
...mało!
W jedwabistą miękkość
wejdę z brutalną
stanowczością
do poranka
jeszcze wiele razy
by nacieszyć się
bliskością

tak bardzo lubię ustami
znaczyć wilgotne ślady
na mapie Twojego
ciała
abyś pocałunkami
od czółka do stóp
była pokryta cała
miłość to nie tylko
kawiarnia
kwiaty
lody
i kino
lecz też
szalone kochanie się
Moja Dziewczyno


Oskar Wizard


Czytany: 149 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: