Taśma produkcyjna


A kiedy widzę trzydzieści utworów
Pisanych co dzień tak jak biegnie taśma
Przesuwająca się wzdłuż hali jasnej
Gnająca szybko jak w jakimś horrorze

To myślę sobie czy to jest poezja
Czy wymysł diabła który kocha szybkość
Kosztem punktacji i bylejakości
Wiwat szatanie już jestem w depresji

To tak jak łowić ryby w mętnej wodzie
Same płotki a rzadko masz okonia
Tchu braknie wówczas pot zalewa skronie
Masowe dzieła chyba nie zaszkodzą

Czytelnikowi w codziennym pośpiechu
Bo to poezja a że byle jaka
Kruki też kraczą złap za ogon ptaka
Będziesz mieć wówczas diabelską uciechę

Czytany: 88 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: