Opowieść Wigilijna II




a teraz usiądź wygodnie
przy moim ramieniu
opowiem o zwycięstwie
lecz wpierw
o zatraceniu
to właśnie wigilia tak bardzo
nastraja mnie
że chyba już teraz
na jawie śnię

to czas magiczny
gdy serca zatwardziałe
kruszeją
rzeczy wspaniałe i cudowne
teraz się dzieją
ludzie co wiele lat
ze sobą nie rozmawiali
dziś są już ze sobą
jakby dopiero się poznali

złość gaśnie i przyjaźń
powraca powoli
radość ogrzewa a serce
już wcale nie boli
jeśli dziś zjednasz
chociaż jednego wroga
to tak jakby chwycić
za nogi samego Boga

a może to jemu nadejdzie
ta chwila zastanowienia
że przebaczy i wyśle ci
serdeczne pozdrowienia
na świecie jest wystarczająco
dużo nienawiści
niech więc dzisiaj
twoje dobre marzenie
się ziści


Oskar Wizard


Wesołych i Spokojnych Świąt życzę!

;))*



Czytany: 118 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: