Morałki.


Moralizowałem zachłannie,
ucząc wszystkie strony.
Aż mi aureolka
dotkliwie ścisnęła skronie.
Z tyłu zaś rosły
aż cztery ogony!
Wydawało się,
że martwe serce...
płonie!

Kreowałem postać
wydumanego bohatera...
Omnibusa,
który pożarł wszystkie rozumy.
Mówiłem o pokoju,
lubiąc się sprzeczać.
Byłem ze swoich działań
jakże dumny!

A przecież każdy
ma ulubionych przysłów kilka...
Czy to jest ważne,
kto ma rację
i ostatnie zdanie?
Choćbyś chciał,
nie zamienisz owcy
w wilka.
Dla jednego są nieszpory,
dla drugiego...
kochanie.


Oskar Wizard



Czytany: 55 razy

=>
Wierszy tego autora: