W samo południe.


W samo południe
ludzie biegną w obłędzie.
Jest przecież tak wiele
do zrobienia...
Niech wreszcie
spokój wieczoru
przybędzie!
Chwila upojnego,
po całym dniu
wytchnienia.

Auta na ulicach
zachłannie się zderzają.
Zegary nie dają czasu
na drugą szansę.
Przechodnie
w ponurym milczeniu
się mijają.
Marzą się premie,
zdobycze i awanse.

W skłębionym tłumie
śpieszę się i ja...
Lecz wiem,
że szczęście
dostępne jest w każdej chwili.
Na wyścig szczurów
szkoda tego pięknego dnia.
Marzę,
aby ludzie częściej
się uśmiechali
i tulili.


Oskar Wizard


Czytany: 55 razy

=>
Wierszy tego autora: