Fandango - parafraza


zaczęło się od skajpa
pisania nastał czas
uroczą byłaś w mailach
gdyż piorun rozgrzał nas
narastał żar uczucia
czas stracił wymiar swój
na znak że wciąż kochałem cię
byłem przez chwilę twój

i było tak, jak mówię
w swej dziwnej opowieści
jej twarz tak już plomienna
przybrała odcień bledszy

Solo na organach Hammonda

chodź do mnie proszę- rzekła
trwała czarowna chwila
lecz spojrzałem w swoją duszę
i jej nie pozwoliłem
aby w winie swego grzechu
ciało swoje mi oddała
i choć tuliłem ją wciąż do siebie
równie sprawnie mógłbym posiąść ją


i było tak, jak mówię
w swej dziwnej opowieści
jej twarz tak już płomienna
przybrała odcień bledszy

Czytany: 65 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: