...taki los...


gdy mały byłem
do ojca mówiłem
żony ze Świecia
nie wezmę
ni żadnej flądry
z pobliskiej wsi

jednak los inny się okazał
tego czego nie chciałem
przez głupotę swoją otrzymałem
przez co dla mnie kwiaty zwiędły
oprócz ciebie - kochanie

może to śmiesznie wygląda
złotą rybkę złapać chciałem
a złowiłem szczupaka
którego dźwignąć nie mogę

cóż to za okrutne życie
tego czego nie chciałem otrzymałem
głowa moja nich teraz spłonie
głupia głowa,głupi łeb

cóż to za okrutny los
jakie to zdradzieckie życie
przecież pięknie mogłem żyć
dlaczego dałem się tak zwieść

dzisiaj będąc w utracie świadomości
serce odpowiedz - kochanie
jaki ze mnie idiota...?...

Czytany: 37 razy

=>
Wierszy tego autora: