Już bardziej...


bardziej namiętnie być nie może
gdy swoim całym ciałem otulasz
z góry na dół jak szalem

rozkosznie dreszcz przenika
w romantycznej chwili
w chwili miłości pożądania

teraz wolny od chmur
zionący w niebo płomieniem
w świetle księżyca się cieszysz

w polu widzenia zdobycz widzisz
w swojej aktywności jak gigant
na oślep przechodzisz

wiatry i ptaki przyniosły dużo nasion
jak demon masz gdzie się skryć
pozostając na suchym lądzie

meandrami się wijąc przez jeziora
trzęsawiska,pola i zielony las
żywiąc się wszystkim napotkanym

w codziennym dzikim życiu
surowym otoczeniu
tworząc swój poemat

poemat Węża Roku - 2013

Czytany: 137 razy

=>
Wierszy tego autora: