...w cudownej jesieni...


kiedy uczucie wzmaga
pośród zieleni
swoim złotem oczy czaruje
aż serce raduje
na Słońce patrząc
które rozkoszą miłości
tchnienie żywego Tlenu ma czar

jak też czar ten unosi
miedzy morza liściami
na Ziemi a błękitnym Niebem
w złocie i diamencie

aż się oczy radują
i serce z duszą tańczy
niczym niebieskie gołębie
i jak wiatr -wiatr który wśród drzew
cudownie Oceanem szumi
aż Księżyc w pełnym uśmiechu
za dnia jesienią się uśmiecha

też ten czar unosi
miedzy morza liściami
na Ziemi a błękitem Nieba
wśród złota i zieleni

zwłaszcza kiedy liści opadają
piruety tańczą a ptaki śpiewają
tak nie jeden człowiek bawić się chce
tym bardziej na 'święto ziemniaka'
frytki jeść pieczone plindze
tak zwane placki ziemniaczane
jak też pyrkosza na słodko czy ostro
bez skrobi do rana się bawić

jak też ten że czar cudownej jesieni
między morza liśćmi
na Ziemi a błękitem Nieba
na cudowny uśmiech unosi

gdzie też Słońce świeci
rdzawy liść opada złoty
a komu zimno w kozaczki wskakuje
ciepłe palciska niczym kufajki
gdzie młodość taką jesienią lato czuje
najpiękniejsze Niebo
jak też tyle smrodu ,pomimo mody
gdzie nie jednym nogi śmierdzą

jak też na na czar jesieni
między morza liści
na Ziemi a błękitem Nieba
jednych odór się czuje
niczym w kapuście jak i winie
ale to już nie moja wina
gdzie się powie,za młodu było hyc
a na starość aż się nie chce
nie tylko myśleć a też mówić
niczym o kanale,który ma otwarte usta
ni do świeżego tlenu nawet sztucznego

też na czar jesieni
między morza liści
na Ziemi a błękitem Nieba
gdzie Wiatr często wpada
zanim wpadnie człowiek
uśmiech zobaczy lub łzy

choć wiemy na słodko
młody ma zawsze rozkwit
choć też jesień jego dopadnie
gdzie stary umrzeć musi
niczym każda pora roku
by na nowo się narodzić...

...jeszcze w czarze jesieni
między morza złotych liści
jak też rdzawych co rok przeszły przeżyły
między Ziemią a Niebem
pod stopy spadają wszystkie spadają
tworząc weselny kobierzec
lub Boże Ciało w odmiennej odmianie

a to wiemy stary umrzeć musi
młody może,gdzie dzisiaj też nie odróżnisz
czy to młodość czy wiek starości
pięknem nadzwyczajnym zachwyca

niczym Ziemia i Niebo
a w niej człowiek
jak nie jedna żona czy mąż Stanu
komu skarbonka się napełnia
a komu opróżnia
czy do niej ktoś coś włożył
czy tylko jak słowo zabiera

tak jesień już jest
z drzew liści ubywa
na wspomnienie
gdzie Słońce świeci
bez sprzecznego uczucia Księżyc

też między Ziemią a Niebem
nie mów iż serca nie mam
kiedy czas zatrzymam
czas który teraz trwa
miedzy Ziemią a Niebem
lub między Niebem a Ziemią
gdzie radością chce się żyć
w szczęściu i na szczęście
naturą żyć naturą
z miłością i w niej..

Czytany: 225 razy

=>
Wierszy tego autora: