oplączemy się promieniem


oplączemy się promieniem

oplączemy się promieniem
tym znad wonnej łąki latem
uchwyconym nad źdźbłem trawy
póki czas nie zdołał zastrzec

czułych szeptów skrzydeł wiatru
roztańczonych barw i światła
póki nam wraz z przemijaniem
nie przyniesie na swych barkach

poszarzałych w łzach pejzaży
nitką srebrnobiałą spiętych
w których rankiem ujrzeć można
rosę zamienioną w perły


Czytany: 82 razy

=>
Wierszy tego autora: