Młodość


była już mężatką
taką pięciolatką
gdy na wywiadówkę poszła
nauczyciel wprost powiedział
z małolatami nie rozmawiam
proszę niech mama przyjedzie

matka czy córka
która jest która
czy syn może być chłopakiem
w oczach innych
nawet mężem może zostać
gdy kocha jak brat

O jaka ładna blondyneczka
podobna do mamy jak krople dwie
-a może do babci
pan chciał powiedzieć

no tak-jeszcze tak niedawno
inkasent chodził
gdy licznik spisać chciał
mamę kazał zawołać
a przecież mama to ja...

Nie ma sprawy rzekł stary
rozmyślając dalej
młodość nie zna wieku
jak jodła jest wiecznie zielona
młoda wiecznie urok ma

dożywocie na miłość piękną
co nie ma limitu na przeciw
w obrotach sfer niebieskich
nie każdy zmienny jest - 2013

Czytany: 43 razy

=>
Wierszy tego autora: