Dzikich taniec...


Moja być fascynacja
Twoja osoba
co tak blisko wciąż
ten przyjazny uśmiech
ta wspaniała spódniczka
z liści
naszyjnik z muszelek
grający rytm dzikiego buszu
i bose stopy tańczące piękniej
niż najlepsi ludzie
z mojego plemienia

moja twoja zbudować szałas
z bambusa
blisko moja wioska
dać Twoja korale i perły
na bransolety dźwięczące
na zgrabnych nogach
przynieść tygrysa na obiad
i miłe futro
grzejące w noc
przy ognisku którego blask
błyszczeć będzie
w naszych
roześmianych oczach

a gdy tam-tamy
nocą rozgwieżdżoną
obudzą do tańca dżunglę
odtańczymy
namiętny narkotyczny
taniec dzikich
wśród ryków lwów
szaleństwa słoni
i blasku pochodni
gorące spocone ciała
wyczarują
połączenie naszych dusz


;)


Oskar Wizard



Czytany: 50 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: