Jamiou i Diablewica...


Skąd te szatańskie pomysły
Skarbie
by mnie Aniołem
nazywać
że pomiętą aureolkę noszę
skrzydełkami trzepię
lubię grzecznie się
odzywać
gdy mówisz tak...
skonsternowany
kopytkami
przebieram
widełkami po różkach
się drapię
i wzrokiem Cię
rozbieram

język
co kształt żmijka ma
oplecie w pasie
dokładnie
Aniołowatość Twą
ukazując
gdy diabelska skóra
opadnie
więc może
Diablewiczem jestem
a Ty Anielską
ukrytą naturę
masz
pytania te
znikają bez śladu
gdy mi gorącego
całusa
dasz


Oskar Wizard

Czytany: 37 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: